Zdrowa ona - rzetelnie o twoim zdrowiu

Artykuł w kategorii:

Data publikacji: 2026-09-16

Medycyna longevity – proaktywne zarządzanie biologicznym kapitałem

Gdyby nasze ciało było samochodem, pojechalibyśmy do mechanika dopiero wtedy, gdyby spod maski zacząłby unosić się dym, a silnik odmówiłby posłuszeństwa. Dokładnie tak samo działa tradycyjny system ochrony zdrowia – to w rzeczywistości system zarządzania chorobą. Reagujemy, gdy tkanki są uszkodzone, a diagnoza staje się faktem. A gdyby tak zmienić zasady gry i zamiast gasić pożary, w ogóle nie dopuszczać do ich wybuchu, zarządzając swoim biologicznym kapitałem z precyzją maklera giełdowego?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym opiera się medycyna długowieczności
  • Co oznacza pojęcie peakspan
  • W jakim stopniu geny definiują nasze zdrowie
  • Jakie są kluczowe filary długowieczności
  • Czy pacjent może być współtwórcą swojej terapii

Czy Polacy mają pozytywne skojarzenia związane z pojęciem długowieczności? Raport wskazuje, że aż 71 proc. z nas reaguje na to hasło pozytywnie. Skąd biorą się zatem nasze obawy przed nią, czy to kwestia wiary w determinację genów, czy nieznajomość czynników długowieczności? I jak może to zmienić medycyna longevity?

Właśnie o tym mówi dynamicznie rozwijająca się ostatnio dziedzina – medycyna longevity. To nie są obietnice o eliksirze młodości ani science fiction. To nauka, twarde dane i proaktywne podejście, które redefiniuje to, jak będziemy się starzeć.

Długowieczność w nowym wydaniu

Słowo longevity (z ang. długowieczność) przez lata kojarzyło się głównie z sędziwymi stulatkami z tzw. Niebieskich Stref, którzy swoją formę zawdzięczali genom, czystemu powietrzu i diecie bogatej choćby w oliwę z oliwek. Dziś jednak to pojęcie zyskało zupełnie nowy, medyczny wymiar.

W nowoczesnym ujęciu długowieczność nie oznacza jedynie dodawania kolejnych lat do kalendarza (tzw. lifespan). Kluczem jest healthspan, czyli długość życia w pełnym zdrowiu, sprawności fizycznej i jasności umysłu (1).

Chodzi o to, aby nie dopuścić do luki pomiędzy jednym a drugim, aby mając 80 lat, nie tylko „być obecnym”, ale móc bez trudu zawiązać buty, pójść na trekking w góry czy bawić się z prawnukami. Niestety już teraz różnica między lifespan a healthspan wynosi 9,6 lat globalnie, zaś 13-17 lat w Polsce (1, 2).

Jednak, skoro współczesna medycyna potrafi świetnie ratować nas w stanach ostrych, może również wpłynąć na jakość naszego dojrzałego życia. I spróbować przewidzieć, co wydarzy się z naszym ciałem za 10 lub 20 lat.

Odwrócenie paradygmatu: jak działa medycyna longevity?

Tak rozumiane longevity to traktowanie swojego organizmu jako biologicznego kapitału, który należy mądrze pomnażać i chronić przed inflacją, jaką jest czas. Medycyna longevity wymaga proaktywnego podejścia, a jej celem wczesna identyfikacja potencjalnych problemów zdrowotnych i profilaktyka tych schorzeń. W szczególności krytycznych chorób przewlekłych, do których zaliczamy: choroby układu krążenia, nowotwory, przewlekłe choroby układu oddechowego i cukrzycę (3).

Cały proces opiera się na twardych dowodach naukowych, zaawansowanej diagnostyce i nowoczesnych technologiach, które towarzyszą nam na co dzień (3). Jak program długowieczności wygląda w praktyce?

Prof. dr hab. n. med. Marek Postuła – kardiolog, profesor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożyciel i prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Długowieczności wyjaśnia:

Wszystko opiera się na bardzo kompleksowym podejściu. Niezwykle ważny jest dobrze przeprowadzony szczegółowy wywiad lekarski. Ja pracuję na autorskich ankietach, których stworzenie zajęło mi sporą część życia zawodowego. Wspieram się nowoczesnymi technologiami i AI, dla których silnikiem jest moja wiedza. Odpowiedzi z tych narzędzi pozwalają mi zrozumieć, w jakim momencie życia jest pacjent, jakie ma potrzeby, jakie cele i jak dalece jest gotowy na zmianę. Patrzę też oczywiście na wyniki badań pacjenta, takie jak ciśnienie tętnicze krwi, czy też różne parametry z krwi, w tym te klasyczne, jak stężenie glukozy czy cholesterolu, czy też rzadziej wykorzystywane takie jak IGF-1, DHEA-S czy odsetek hemoglobiny glikowanej itd. Dopytuję o nawyki żywieniowe i korzystanie z używek.
Dopiero wtedy mogę takiej osobie powiedzieć, co stanowi dla niej realnie największe zagrożenie w przyszłości, jeśli chodzi o czynniki ryzyka i czym trzeba się zająć w pierwszej kolejności. Rozpoczynamy wspólną pracę, ustalamy jak codziennymi nawykami i innymi interwencjami niefarmakologicznymi zapobiegamy chorobom, do których pacjent może mieć predyspozycje. Ja pracuję w cyklach, każdy z nich jest procesem zamkniętym, ale jednocześnie początkiem kolejnego. Wyciągam wnioski i tworzę kolejne rekomendacje, na kolejne cykle. Bo medycyna długowieczności to medycyna oparta na modelu iteracyjnym.

A czy jest jakiś konkretny moment w naszym życiu, gdzie powinniśmy rozpocząć ten proces, zaplanować wraz z ekspertem program dopasowany do siebie? Specjalista kardiolog odpowiada:

Uważam, że takim momentem powinien być 30. rok życia. Jest w medycynie długowieczności takie pojęcie jak peakspan, okres w życiu, w którym organizm utrzymuje co najmniej 90 proc. swojej maksymalnej wydolności. Każdy organ ma ten wiek szczytowy w innym momencie życia człowieka, najpóźniej, bo koło 50. roku życia osiąga go tzw. inteligencja skrystalizowana, czyli nabyte w toku życia wiedza i doświadczenie. Natomiast dla większości narządów peakspan to jednak 25-30. rok życia, potem następuje spadek. Byłbym więc za tym, aby rozpocząć swój plan długowieczności właśnie w tym okresie.

Geny to nie wyrok, ale styl życia już tak

Wiele osób rezygnuje z dbania o siebie, zasłaniając się historią rodzinną, stąd często słyszymy: „Mój dziadek palił i żył 90 lat” albo „U mnie w rodzinie wszyscy mają wysoki cholesterol, to po co się starać?”. Czas obalić mit, jakoby geny całkowicie determinowały długość życia.

Nowoczesne analizy populacyjne m.in. z badań podłużnych jasno pokazują, że jesteśmy w stanie modyfikować i udoskonalać większość czynników wpływających na nasze zegary. Kontrolujemy bowiem aż 80 proc. biologicznego procesu starzenia, głównie poprzez elementy stylu życia (4). To ważne, bo pokazuje, że u podstaw prewencji leżą codzienne decyzje.

I my, wydawałoby się o tym wiemy. Jak pokazują dane z raportu „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” przygotowanego na zlecenie Gedeon Richter Polska, aż 92 proc. z nas uważa, że codzienne wybory kształtują przyszłe zdrowie, a 78 proc. wierzy, że długość życia zależy od nas samych (5). Problem polega więc na wdrożeniu teorii w życie.

Kluczowe filary, które budują naszą długowieczność to:

  • Aktywność fizyczna: nazywana „lekiem na długowieczność”. Zarówno trening aerobowy, jak i siłowy są niezbędne, by przeciwdziałać sarkopenii (utracie masy mięśniowej), która przyspiesza starzenie (3). Zupełnie odwrotnie działają bierne formy odpoczynku, po które sięgają już najmłodsi (45 proc. internet, 41 proc. seriale i filmy); (5).
  • Zdrowa dieta: wzorce takie jak dieta śródziemnomorska czy roślinna, ograniczające przetworzoną żywność są powszechnie uznawane za korzystne dla ochrony serca, znacznie zmniejszające ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej, udaru mózgu czy zawału mięśnia sercowego (3,6).
  • Sen: jakościowy sen pozwala na poprawę zdrowia układu krążenia, zdrowia psychicznego, funkcji poznawczych, pamięci, odporności, zdrowia reprodukcyjnego i regulacji hormonalnej. Zdrowe nawyki takie jak np. odpowiedni czas trwania snu czy czas regeneracji w ciągu dnia pozytywnie wpływają na jego jakość. Optymalna dawka to 7-9 godzin wysokiej jakości odpoczynku (7).
  • Niwelowanie stresu: sprawdzone techniki obniżania stresu mogą obejmować m.in. kontrolowane oddychanie, medytację, uważność czy praktykowanie jogi. Mają one wpływ na spowolnienie starzenia biologicznego (4).

Te nawyki to najtańsza i najskuteczniejsza polisa ubezpieczeniowa, jaką możemy sobie wykupić. Gdybyśmy mieli jednak wybrać jedną ogólnodostępną dla każdego praktykę longevity, to co zdaniem eksperta daje najlepszy „zwrot z inwestycji” i dlaczego?

Prof. Postuła mówi:

Codzienna aktywność fizyczna i dieta, oparta na modelu śródziemnomorskim. Ale pierwszeństwo dałbym jednak aktywności fizycznej. Szczególnie w kontekście budowania masy mięśniowej, ponieważ po trzydziestce każdego roku tracimy jej około 0,5-1 proc., a po 50. roku życia ten ubytek tylko się zwiększa. I zostaje nam sama tkanka tłuszczowa bez mięśni, jakość ciała się zmienia, tracimy siły, a silne nogi i stabilny korpus to mniejsze ryzyko upadków, które dla seniorów bywają dramatyczne w skutkach. Trening oporowy (nawet z masą własnego ciała) to najlepsze, co można zrobić dla swoich stawów i metabolizmu.

Pacjent jako partner – współdecydowanie o longevity

Tradycyjna relacja lekarz-pacjent bywa paternalistyczna: doktor mówi, co robić, pacjent realizuje receptę. W medycynie longevity ten model nie ma racji bytu. Tutaj pacjent przestaje być pasywnym odbiorcą poleceń lekarza, a staje się partnerem i współtwórcą terapii. Pozwala to na wspieranie trwałej zmiany zachowań i osiąganie rezultatów zdrowotnych (8).

Nie leczy się żadnej jednostki chorobowej zdefiniowanej w klasyfikacji ICD-10, ale wspiera unikalny organizm, aby osiągnął swoje optymalne, szczytowe możliwości. Działania są szyte na miarę – plan prewencji opiera się na tym, co dla danego człowieka jest najważniejsze i biologicznie możliwe do osiągnięcia (3).

Jak ważne jest partnerstwo w tym procesie i co osiąga się dzięki wdrożeniu podejścia zorientowanego na pacjenta? Czy to daje motywację do zmian?

Ta współpraca jest niezwykle istotna, ale ja widzę bardzo dobre efekty swojej pracy edukacyjnej w tym kontekście. Pokazuję pacjentowi na podstawie moich narzędzi, jaka perspektywa się przed nim rysuje, natomiast poza wskazaniem ryzyka populacyjnego, podkreślam jego indywidualne ryzyko. Do pacjenta przemawia ponadto informacja, ile lat życia zabierze mu choroba i jakie jest ryzyko przedwczesnego zgonu. Co ważne, nie straszę tego pacjenta, bo to robi już religia i spora grupa lekarzy. To nie jest edukacja. Mój model pozycjonuje wysokiej jakości doświadczenia pacjenta, umiejętnie umożliwiając mu identyfikację i realizację celów, które wydłużą zarówno jego zdrowie, jak i długość życia.

To partnerstwo nie oznacza jednak braku zasad – wymaga od pacjenta wysokiej świadomości i dyscypliny w monitorowaniu własnych parametrów. Lekarz daje mapę drogową stworzoną na podstawie danych, ale to pacjent codziennie rano musi włożyć buty do biegania, zrezygnować z cukru i zadbać o higienę snu.

Taka współpraca może również uchronić przed ryzykiem postrzegania starzenia jako jednostki chorobowej, którą trzeba „wyleczyć”. Także zatarciem granicy między autentyczną dbałością o zdrowie (funkcjonalność organów, zdrowy umysł), a presją młodego wyglądu, napędzaną przez kulturę instant i media społecznościowe.

Medycyna longevity to nie rewolucja, która wydarzy się jutro – ona dzieje się już dziś w laboratoriach i gabinetach lekarskich. Przejście od reaktywnego leczenia do proaktywnej prewencji to prawdopodobnie najważniejsza zmiana w historii nowożytnej medycyny. A dla pacjenta to fascynująca podróż w głąb własnej biologii po to, aby żyć pełnią życia w każdym wieku.

Źródła:

  1. Mather K. A.; Revelas M. Rethinking Ageing Research: From Lifespan to Healthspan. Ageing and Longevity Research 2025, 1 (1), 6.
  2. Trwanie życia w 2021 r. Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 2022.
  3. Martinović A., Mantovani M., Trpchevska N., Novak E. et al. Climbing the longevity pyramid: overview of evidence-driven healthcare prevention strategies for human longevity. Front Aging. 2024 Nov 26;5:1495029.
  4. Kenny R.A. Age Proof: The New Science of Living a Longer and Healthier Life. Blink Publishing, 2022. Web. 15 Oct. 2022.
  5. Raport „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” został opracowany na zlecenie Gedeon Richter Polska przez dr Zofię Małkowicz. Badanie ilościowe metodą CAWI zostało zrealizowane przez Instytut Badań Pollster – na reprezentatywnej próbie 1018 osób.
  6. Li W., Shen Y., Hu G. Lifestyle factors and cardiometabolic risk. Chin Med J (Engl). 2026 Mar 5;139(5):636-652.
  7. Baranwal N., Yu P.K., Siegel N.S. Sleep physiology, pathophysiology, and sleep hygiene. Prog Cardiovasc Dis. 2023 Mar-Apr;77:59-69.
  8. Osório T.G., Robertson-Malt S , McGrath R. et al. The Longevity Medicine Patient Experience Framework: A Seven-Domain Model for Optimizing Person-Centered Longevity Medicine. J Patient Exp. 2026 Jan 21;13:23743735261415660.