Artykuł w kategorii:
Data publikacji: 2026-06-03
Długowieczność zaczyna się w głowie.
Jak to, co myślimy o starości wpływa na nasze zdrowie?
Gdy myślimy o tym, jak żyć długo i zdrowo, najczęściej widzimy oczami wyobraźni talerz z daniami kuchni śródziemnomorskiej, regularny trening na siłowni i dobre wyniki cholesterolu. Tymczasem badanie „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością1”, przygotowane przez dr. Zofię Małkowicz na zlecenie firmy Gedeon Richter Polska, pokazuje, że w naszej recepcie na długie życie równie ważne jest zdrowie psychiczne i jakość relacji z innymi ludźmi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Polacy postrzegają długowieczność?
- Jak zdrowie psychiczne wpływa na długość i jakość życia?
- Co badania naukowe mówią o związku psychiki z długowiecznością?
- Jak to, co myślimy o własnej starości, wpływa na nasze zdrowie?
- Jakie znaczenie ma zdrowie psychiczne i jakość relacji w profilaktyce długowieczności?
Przeprowadziłem szybki test. Wpisałem do wyszukiwarki internetowej pytanie, które w różnej formie zadajemy sobie wszyscy: jak żyć długo i zdrowo? W mniej niż sekundę te kilka słów obiegło planetę i dostałem odpowiedź: dieta śródziemnomorska, regularny ruch bez ekstremalnego wysiłku, rezygnacja z używek oraz higiena psychiczna i relacje społeczne. Zestaw w dużej mierze pokrywający się z tym, o czym mówią towarzystwa naukowe i lekarze specjalizujący się w medycynie długowieczności.
Polacy: styl życia ma największy wpływ na długość życia
Dzięki badaniu przygotowanemu przez dr. Zofię Małkowicz we współpracy z dr. Magdaleną Pałką na zlecenie Gedeon Richter („Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” ) wiemy też, jak długowieczność postrzegają Polacy. Zapytani o to, co w największym stopniu decyduje o długości życia, Polacy odpowiadają w następujący sposób (badani mogli zaznaczać więcej niż jedną odpowiedź): na pierwszym miejscu stawiają styl życia (74%), a na drugim genetykę (69%). Przekonanie, że wszystko zależy od genów, powoli traci na popularności – widać, że do społecznej świadomości przebija się komunikat dający sprawczość: to jak żyjemy ma wpływ na to, jak długo i w jakiej kondycji pożyjemy. W dalszej kolejności pojawiają się dostęp do opieki medycznej (44%), otoczenie i warunki życia (38%) oraz nastawienie psychiczne (37%). „Przypadek” zebrał mniej niż jedną piątą odpowiedzi (16%). Najciekawsze jednak dzieje się na końcu tego rankingu. Z wynikiem 5% mamy tam „relacje z innymi ludźmi”, czyli również coś, co ma fundamentalne znaczenie w kontekście zdrowia psychicznego.
Nie oszukujmy się, większość z nas informacji o długim życiu w zdrowiu będzie szukało w internecie, a nie w bibliotekach instytutów naukowych. Dlatego chciałem sprawdzić, jakie podpowiedzi oferuje szybkie wyszukiwanie prostym hasłem. Intrygowało mnie, czy dowiem się jedynie o biologicznym wymiarze tego, jak zadbać o dobrą kondycję organizmu, czy znajdzie się tam porada dotycząca zdrowia psychicznego. Dobrostan emocjonalny jest na szczęście częścią tych internetowych porad, ale pojawia się na końcu krótkiej listy skomponowanej przez sztuczną inteligencję. Podobnie zresztą jak w liście ułożonej przez odpowiedzi Polek i Polaków: nastawienie psychiczne i relacje z innymi ludźmi obstawiają końcówkę rankingu czynników, które miałyby w największym stopniu wpływać na naszą długość życia.
Jednocześnie od lat świat nauki dostarcza kolejnych dowodów, które pokazują, że to, co myślimy, przeżywamy i jakie przekonania w sobie nosimy – słowem: psychika – ma ogromny wpływ na długość i jakość naszego życia. Jeśli naprawdę zależy nam na całościowym podejściu do długiego życia w zdrowiu, kwestia zdrowia psychicznego nie może być dodatkiem do badań krwi, cholesterolu, czy wydolności organizmu.
Zdrowie psychiczne wpływa na długość życia
Jednym z najczęściej cytowanych badań naukowych w kontekście wpływu psychiki na długość życia jest wieloletni projekt pod nazwą Midlife in the United States (MIDUS)2. Od 1994 roku naukowcy śledzą losy reprezentatywnej, liczącej ponad 7 tys. grupy mieszkańców USA w wieku od 20 do 75 lat. Co kilka lat wracają do tych samych uczestników z ankietami o ich zdrowie, samopoczucie, relacje, pracę i przekonania. Porównują, jak różne odpowiedzi z młodości przekładają się na to, co dzieje się z tymi ludźmi w późniejszym życiu. Psycholog Patrick Hill z Uniwersytetu Carleton w Kanadzie i Nicholas Turiano z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Rochester w 2014 roku wykorzystali ten ogromny zbiór danych, by znaleźć odpowiedź na pytanie: czy osoby z silniejszym poczuciem celu w życiu rzeczywiście żyją dłużej?
Uczestnicy odpowiadali, na ile zgadzają się z kilkoma zdaniami, w tym: „niektórzy ludzie idą przez życie bez celu, ale ja do nich nie należę”, „żyję z dnia na dzień i nie myślę o przyszłości” oraz „czasem czuję, że zrobiłem już w życiu wszystko, co było do zrobienia”. Hill i Turiano zestawili te odpowiedzi z bazą zgonów i sprawdzili, co działo się z uczestnikami przez kolejne czternaście lat3 . Udało im się ustalić, że osoby, które na skali poczucia celu wypadały powyżej średniej, miały w tym czasie o około 15 procent niższe ryzyko śmierci niż reszta.
Jeszcze mocniejszy ślad zostawia to, co myślimy o samej starości. Psycholog Becca Levy z Yale School of Public Health rozwija od dwóch dekad teorię „ucieleśnienia stereotypu” (ang. stereotype embodiment), według której przekonania o starości, jakie nosimy w sobie od młodości, stają się z czasem scenariuszem, według którego się starzejemy. Liczby są tutaj jednoznaczne. W pracy z 2002 roku, opartej na ponad dwudziestu latach obserwacji 660 mieszkańców amerykańskiego Ohio w wieku 50 lat i starszych, Levy wykazała, że uczestnicy, którzy na początku badania mieli pozytywny obraz własnego starzenia się, żyli średnio o 7,5 roku dłużej niż ci, którzy patrzyli na starość w czarnych barwach4. W kolejnym, równie głośnym badaniu z 2009 roku zespół Levy prześledził z kolei losy 229 osób, które w wieku 18–39 lat odpowiadały na pytania o stereotypy dotyczące starości – a potem patrzył, co działo się z ich zdrowiem przez następne kilkadziesiąt lat5. Okazało się, że osoby, które już w młodości miały silnie negatywne przekonania o starości, były potem dwukrotnie bardziej narażone na zdarzenia sercowo-naczyniowe (zawały, udary, niewydolność serca) po sześćdziesiątce. Aż dwukrotnie! Można powiedzieć, że to jak trzydziestolatek podchodzi do emerytów albo z jaką niechęcią ogląda pierwsze siwe włosy na własnej skroni, może mieć trzydzieści lat później całkiem konkretne konsekwencje sercowo-naczyniowe.
Z koeli z Harvard Study of Adult Development, jednego z najdłużej prowadzonych badań wieloletnich w historii nauki, ciągnącego się nieprzerwanie od 1938 roku, wiemy, że patrząc na poziom satysfakcji z relacji w wieku pięćdziesięciu lat możemy lepiej przewidzieć stan fizycznego zdrowia w wieku osiemdziesięciu lat niż gdybyśmy analizowali poziom cholesterolu6. Trudno o lepszy przykład tego, że psychika i relacje są kluczowe dla długiego życia w zdrowiu.
Nie chcemy wydłużać życia bez zdrowia psychicznego
Skoro świat nauki zdaje się nie powątpiewać w znaczenie zdrowia psychicznego, to warto wrócić do raportu Gedeon Richter „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” i sprawdzić, czy my, w Polsce, zdajemy sobie z tego sprawę. Z jednej strony można byłoby powiedzieć, że w małym stopniu, skoro nastawienie psychiczne zyskało zaledwie jedną trzecią głosów w cytowanym zestawieniu najważniejszych czynników wydłużających życie, a relacje wręcz marne 5%. W badaniu jednak są również dane, które komplikują ten obraz.
Otóż aż 77% Polaków deklaruje, że nie chciałoby przedłużenia życia o dekadę, gdyby miały temu towarzyszyć poważne trudności psychiczne, takie jak przewlekła depresja czy nasilone stany lękowe. Warto dodać, że to jeden z najsilniej odrzucanych scenariuszy w całym badaniu, będący w tej samej lidze co stały ból, poważne zaburzenia pamięci czy zależność od innych w codziennym funkcjonowaniu. Co ciekawe, w innym pytaniu, o spontanicznie wymieniane obawy związane ze starością, „złą kondycję psychiczną” zaznacza zaledwie 36% badanych, wyraźnie mniej niż pogorszenie zdrowia (64%) czy utratę sprawności fizycznej (58%). Sami z siebie nie wskazujemy więc psychiki jako kluczowego czynnika długowieczności, ale postawieni przed konkretnym wyborem, żyć dłużej z depresją czy nie, odpowiadamy bez wahania.
Mamy co najmniej niejednoznaczny stosunek do zdrowia psychicznego, ale można spojrzeć na to jako szansę – bardzo możliwe, że właśnie teraz porządkujemy wyobrażenia, przekonania i wiedzę na temat tego, jak psychika wpływa na długość i jakość życia. Idealny moment na rozmowę o roli psychiki w długowieczności.
Polska: zdrowie psychiczne to obszar, w którym jest dużo do zrobienia
I jeśli prawdą jest teoria o ucieleśnianiu stereotypów na temat starości – zgodnie, z którą im bardziej pozytywny obraz wieku dojrzałego nosimy w młodości, w tym lepszej kondycji będziemy żyć na starość – to okazuje się, że mamy w Polsce całkiem sporo do zrobienia. Gdy sięgniemy do raportu Gedeon Richter w poszukiwaniu obszarów, w których możemy najwięcej poprawić, to właśnie zdrowie psychiczne wychodzi na pierwszy plan: 65% Polaków, myśląc o własnej starości, odwołuje się do emocji negatywnych – niepokoju, lęku, smutku, przytłoczenia. Z kolei 40% przyznaje się do codziennego przemęczenia. Najbardziej niepokojąco wypadają natomiast najmłodsi: zaledwie 61% osób w wieku 18–29 lat widzi w swoim życiu sens, a aż 70% czuje zmęczenie mimo odpoczynku. Mowa o tej grupie wiekowej, która zgodnie z logiką teorii Becki Levy kształtuje właśnie obraz starości, z jakim sama będzie się starzeć. Już teraz funkcjonuje z deficytami, które mogą się odbijać na jej zdrowiu jeszcze przez dziesięciolecia.
Badania krwi są ważne. Podobnie jak relacje, poczucie sensu i przekonania nt. starości
Profilaktyka długowieczności wciąż może kojarzyć się nam głównie z badaniem cholesterolu i ciśnienia, ale warto to wyobrażenie poszerzyć. Wyniki badań krwi oczywiście są ważne – nikt rozsądny nie sugeruje, że profilaktyka zdrowia fizycznego jest zbędna. Ale dane zebrane w MIDUS, w pracach Becki Levy i w nieprzerwanie trwającym od 1938 roku Harvard Study mówią dość jednoznacznie: profilaktyka długiego życia w zdrowiu to także uważne przyglądanie się temu, jak myślimy o własnej starości, ile sensu znajdujemy w codzienności i jakiej jakości są nasze relacje z innymi ludźmi. Czasem refleksja nad własnym obrazem dojrzałości albo szczera rozmowa z kimś, kto naprawdę nas obchodzi, może mieć dla naszej długowieczności tak samo duże znaczenie jak kolejna probówka oddana w laboratorium.
Źródła:
- Raport „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością” został opracowany na zlecenie Gedeon Richter Polska przez dr Zofię Małkowicz. Badanie ilościowe metodą CAWI zostało zrealizowane przez Instytut Badań Pollster – na reprezentatywnej próbie 1018 osób.
- Carol D. Ryff i Teresa Seeman, Midlife in the United States (MIDUS): A National Longitudinal Study of Health and Well-Being (Madison: University of Wisconsin–Madison, Institute on Aging, 1995–), https://midus.wisc.edu/.
- Hill, P. L., & Turiano, N. A. (2014). Purpose in life as a predictor of mortality across adulthood. Psychological science, 25(7), 1482–1486. https://doi.org/10.1177/0956797614531799
- Levy BR, Slade MD, Kunkel SR, Kasl SV. Longevity increased by positive self-perceptions of aging. J Pers Soc Psychol. 2002;83(2):261-270. https://doi.org/10.1037//0022-3514.83.2.261
- Levy, B. R., Zonderman, A. B., Slade, M. D., & Ferrucci, L. (2009). Age stereotypes held earlier in life predict cardiovascular events in later life. Psychological science, 20(3), 296–298. https://doi.org/10.1111/j.1467-9280.2009.02298.x
- Mineo, L. (2017, 11 kwietnia). Good genes are nice, but joy is better. Harvard Gazette. https://news.harvard.edu/gazette/story/2017/04/over-nearly-80-years-harvard-study-has-been-showing-how-to-live-a-healthy-and-happy-life/
