Artykuł powstał we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Osób z Niewydolnością Serca

Autorka artykułu: dr n. med. Marta Kałużna-Oleksy – lekarz-kardiolog w I Klinice Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca

 

W chorobach sercowo-naczyniowych różnice ze względu na płeć można podzielić na te, które są specyficzne dla jednej płci oraz te, które różnią się pod względem wskaźnika zachorowalności, częstości występowania, przyczyn choroby, symptomatologii, reakcji na leczenie i śmiertelności u jednej płci w porównaniu z drugą. Większość różnic płciowych w schorzeniach układu sercowo-naczyniowego ma swoje podłoże w różnicach genetycznych i hormonalnych między kobietami i mężczyznami. U kobiet wskazuje się na większą wrażliwość na szkodliwe działanie czynników ryzyka (np. palenie tytoniu, cukrzyca) i łatwiejsze narażenie na dysfunkcję komórek śródbłonka, mniejszą średnicę tętnic wieńcowych, nietypowe objawy, a co za tym idzie trudności w postawieniu prawidłowej diagnozy. Dodatkowo podkreśla się nietypowe reakcje na leki i interwencyjne metody terapii oraz rzadsze stosowanie optymalnego leczenia (postępowanie mniej agresywne) w porównaniu z mężczyznami.

Analizując  temat chorób sercowo-naczyniowych koniecznie trzeba wspomnieć, że nadciśnienie tętnicze – i to już niezależnie od płci – dotyczy aż 10 mln (źródło: Raport NFZ z 2019 r. – https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/raport-nfz-nadcisnienie-tetnicze,7352.html) dorosłych Polaków. To obok choroby wieńcowej i niewydolności serca kolejne poważne schorzenie, które można już określić mianem epidemii i stanowi jeden z najbardziej rozpowszechnionych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego na świecie.  Częstość występowania nadciśnienia tętniczego wzrasta z wiekiem zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, z tym że istotnie większy wzrost obserwuje się u kobiet w okresie okołomenopauzalnym (źródło: artykuł dr n. med. Agnieszki Olszaneckiej i prof. dr hab. n. med. Danuty Czarneckiej z I Kliniki Kardiologii, Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego, Collegium Medicum Uniwersytet Jagielloński, https://podyplomie.pl/kardiologia/15124,nadcisnienie-tetnicze-u-kobiet).

Choroba niedokrwienna serca

Na przykładzie choroby niedokrwiennej serca, nazywanej również chorobą wieńcową, można pokazać  odmienności w jej przebiegu ze względu na płeć. U kobiet pojawia się ona ok. 10 lat później niż u mężczyzn z powodu ochronnego działania estrogenów. Później to działanie już nie występuje i ryzyko się zrównuje, a co najważniejsze objawy choroby niedokrwiennej serca u kobiet są często nietypowe, stąd bywają przeoczone. Do tego lata przekonywania, że zawał to męska choroba sprawiły, że kobiety często lekceważą sercowe dolegliwości. Objawy zawału u kobiet często nie są typowe, łatwo je więc przypisać np. zmianom nastroju w trakcie menopauzy, nadmiernym emocjom, czy histerii. Zmiany w obrazie EKG mogą być z kolei niejednoznaczne, co dodatkowo utrudnia postawienie odpowiedniego rozpoznania. Dlatego kobiety trafiają do lekarza niejednokrotnie zbyt późno. Skutkować to może tym, że w momencie rozpoznania choroba jest bardziej zaawansowana i wymaga innego, często bardziej złożonego postępowania. Ze względu na to, że kobiety chorują w późniejszym wieku, mają zazwyczaj więcej chorób współistniejących niż mężczyźni, co może wpływać na dalsze postępowanie.

Profilaktyka chorób naczyniowo-sercowych

Analizując sposoby zapobiegania chorobom układu krążenia u kobiet zwraca się uwagę na charakterystyczne dla tej płci czynniki ryzyka, takie jak menopauza czy powikłania ciąży (rzucawka, nadciśnienie indukowane ciążą, cukrzyca u ciężarnych). Mają one bezpośredni związek ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym. Dlatego kobiety, u których się je stwierdzi, powinny być objęte monitorowaniem stanu zdrowia, by wcześnie wykrywać i leczyć np. nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemię (zaburzenie metabolizmu lipidów, w tym cholesterolu), cukrzycę czy chorobę niedokrwienną serca.

Z uwagi na większą wrażliwość na szkodliwe działanie czynników ryzyka (np. palenie tytoniu, cukrzyca) u kobiet bardzo istotne są zalecenia dotyczące stylu życia – odpowiednia dieta, masa ciała i wysiłek fizyczny oraz np. unikanie palenia tytoniu. Zdrowy tryb życia i troska o zachowanie odpowiedniej wagi mają przy chorobach serca ogromne znaczenie i wpływają nie tylko na ryzyko choroby, ale także na późniejsze rokowania.

Podkreśla się, że równie ważnym czynnikiem ryzyka chorób naczyniowo-sercowych jest stres, któremu kobiety zazwyczaj ulegają mocniej niż mężczyźni. Chodzi tutaj zarówno o stres wynikający z codziennych obowiązków domowych, pracy, ale również o sytuacje wyjątkowe, jak np. nękanie w miejscu pracy, dyskryminacja czy przemoc – mogą być one uważane za przewlekły stresor, który niszczy zdrowie układu sercowo-naczyniowego.

W profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych bardzo ważne jest odpowiednio wczesne wykrywanie czynników ryzyka sercowego, a jeśli zostaną one rozpoznane, natychmiastowa ich eliminacja lub leczenie.  Poza pomiarem stężenia lipidów, w tym szczególnie niekorzystnej frakcji cholesterolu, tzw. cholesterolu LDL, pomiarem stężenia glukozy czy pomiarem ciśnienia tętniczego, bardzo ważna jest  kontrola tętna, a optymalnie kontrolne badania elektrokardiograficzne (EKG), zwłaszcza u osób po 65 roku życia, które jest przydatne przy wykrywaniu zaburzeń rytmu serca, w tym najczęstszej arytmii serca, jaką jest migotanie przedsionków. Te proste badania mogą zapobiec wielu groźnym sytuacjom i wykryć zaburzenia czy też choroby.

Leczenie

W ostatnich wytycznych europejskich dotyczących zawału serca wreszcie zaznaczono, że kobiety trzeba leczyć na równi z mężczyznami” – mówi prof. Janina Stępińska, specjalista kardiolog, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii Kardiologicznej w Instytucie Kardiologii w Warszawie (źródło: wywiad dla Wysokich Obcasów z prof. Stępińską, https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,96856,16708254,jak-dbac-o-serce-kobiety-choruja-na-zawal-rownie-czesto-jak.html). I dodaje, że: „Do roku 2000 w badaniach klinicznych służących wypracowaniu standardów postępowania w chorobach serca kobiety stanowiły zaledwie 25-30 proc. pacjentów. Wnioski, jakie wyciągano z tych analiz, pasowały więc bardziej do mężczyzn niż do kobiet”.  Dlatego z powodu niższej liczebności kobiet w badaniach klinicznych (<30 proc.) istnieją luki w dowodach naukowych.

Trudności diagnostyczne przekładają się na trudności w leczeniu. Nieinwazyjne testy diagnostyczne stosowane w diagnostyce choroby wieńcowej, takie jak np. test wysiłkowy, mają u kobiet niższą czułość i specyficzność niż u mężczyzn, co często prowadzi do trudności w postawieniu rozpoznania. Jeśli z kolei pacjentka jest zakwalifikowana do postępowania inwazyjnego, to dane wskazują, że wykonywanie zabiegu rewaskularyzacji ze wskazań nagłych obarczone jest u kobiet większym ryzykiem niepowodzenia i zgonu niż u mężczyzn. Przyczyniają się do tego dodatkowo: starszy wiek w momencie zachorowania, a więc i większa częstość współistnienia chorób towarzyszących, trudniejsze niż u mężczyzn warunki techniczne zabiegu (mniejsza średnica i bardziej kręty przebieg naczyń wieńcowych) oraz mniejsza korelacja między zaawansowaniem zmian miażdżycowych a nasileniem objawów. U kobiet znacznie częściej niż u mężczyzn występują nieistotne zmiany miażdżycowe, zaburzenia na poziomie mikrokrążenia i komponent naczynioskurczowy.

Nadal bardzo ważne jest, aby podnosić świadomość ryzyka występowania chorób sercowo-naczyniowych u kobiet, nagłaśniać problem i wskazywać na kluczowe kwestie dotyczące odmienności postępowania.

Zdjęcie autorstwa Kampus Production z Pexels